Życie ludzi na dachu świata
Tragiczna sytuacja mieszkańców Nepalu po kwietniowym trzęsieniu ziemi była tematem kolejnych „Bliskich spotkań z..”. O zniszczeniach, ludzkich tragediach, a także o nadziei i niesionej Nepalczykom pomocy opowiadali: Adam Duliński oraz Łukasz Bujok biorący udział w Misji Nepal 2015.
Wstrząsy o sile 7,8 stopni w skali Richtera w dużej części zrównały kraj leżący w środkowych Himalajach z ziemią. W jego wyniku śmierć poniosło ponad 9 tysięcy osób, a rannych zostało co najmniej 20 000 osób.
W całym kraju brakuje żywności, pitnej wody, dodatkowo wiele rodzin pozostało bez dachu nad głową. Szerzy się również handel ludźmi, zwłaszcza dziećmi. Nieświadomi rodzice mają nadzieję, że oddanie dziecka za opłatą o równowartości 500zł zapewnią mu przyszłość inną niż bieda. Decydują się na to, gdyż sytuacja w tym niewielkim państwie po trzęsieniach ziemi jest wyjątkowo ciężka. Sytuacja jest szczególnie zła w wyżej położonych wioskach, gdzie międzynarodowa pomoc humanitarna niemal nie dociera.
Przybyli do Nepalu wolontariusze pomagali w odgruzowywaniu, budowaniu, stawianiu namiotów i trwałego schronienia dla Nepalczyków. Byli również wsparciem dla miejscowych chrześcijan, którzy mocno ucierpieli w kataklizmie.
Przybyli do Gostynina na zaproszenie Piotra Syski chrześcijanie opowiadali o życiu codziennym Nepalczyków, ich zwyczajach, codziennych obowiązkach, problemach i radościach oraz o ich kulturze i mentalności jako ludzi żyjących u podnóża Korony Ziemi, jak bywa nazywane Mount Everest.
Ciekawostką jest fakt, iż w Nepalu brakuje paliw. Benzyny nie tankuje się już do prywatnych samochodów. Kurczące się zapasy rezerwowane są dla karetek i straży pożarnej. Tymczasem setki cystern z paliwem utknęło na granicy indyjskiej, a Nepalczycy obwiniają o kryzys paliwowy właśnie Indie. Twierdzą, że Delhi wprowadziło "nieoficjalną blokadę", by dać wyraz dezaprobacie wobec nepalskiej konstytucji. Ustawa zasadnicza odchodzi bowiem od definicji Nepalu jako "kraju wyznającego hinduizm".
Nowe komentarze