Weto dla kasy z Unii Europejskiej. Co to oznacza dla Gostynina?
Jeśli do końca roku Polska nie dojdzie do porozumienia z Unią Europejską w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027, to w 2021 roku zostanie wprowadzone prowizorum budżetowe. W przypadku prowizorium każdego miesiąca nie będzie można wydać więcej niż wynosi jedna dwunasta budżetu 2020 - informuje bankier.pl.
Wprowadzenie prowizorum oznacza zakończenie starych oraz brak nowych projektów. "Prowizorium to bardziej administrowanie Unią, niż realizowanie jej dalekosiężnych celów" - powiedział PAP eden z unijnych dyplomatów. Oznacza to, że na nowe projekty, z których ewentualnie mógłby skorzystać Gostynin nie będzie szans.
Jeśli Warszawa nie porozumie się z Brukselą, to my tych pieniędzy nie dostaniemy. Istnieje ryzyko, że trafią do puli, którą podzielą między siebie pozostałe kraje w ramach umów międzyrządowych. - Teoretycznie jest to możliwe, ale nie jest to też takie proste" - mówi dziennikowi "osoba z rządu".
Jak podaje portalsamorzadowy.pl - "Z funduszu odbudowy Polska miała otrzymać ponad 57 mld euro w formie dotacji i pożyczek. Podstawą do sięgnięcia po te pieniądze będzie Krajowy Plan Odbudowy (KPO), który każdy kraj członkowski do końca kwietnia 2021 r. ma przedstawić do oceny KE".
"Prace nad polskim KPO trwają od co najmniej kilku miesięcy. Ówczesne Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (po rekonstrukcji rządu szefuje mu minister finansów) zbierało propozycje projektów do uwzględnienia w tym planie. Wiele z nich napłynęło z innych ministerstw. I tak np. największy orędownik polskiego weta, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, zgłosił do KPO projekty m.in. dotyczące inwestycji w infrastrukturę sądów i Służby Więziennej, informatyzacji procesów postępowania karnego w Prokuraturze Krajowej czy wsparcia mediacji (zwłaszcza gospodarczej)" - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Podobało Ci się? Udostępnij!






