Uchwała w sprawie Budżetu Obywatelskiego zagrożona. Burmistrz straszy unieważnieniem przez Wojewodę
"Weekendowa niespodzianka" - w taki sposób nazywają post na portalu społecznościowym Facebook Burmistrza Pawła Kalinowskiego radni Rady Miejskiej z ramienia Inicjatywy dla Gostynina.
Burmistrz odniósł się do postępowania nadzorczego w sprawie stwierdzenia nieważności uchwały dotyczącej Budżetu Obywatelskiego jakie rozpoczął Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera (Prawo i Sprawiedliwość).
Jakie zapisy uchwały nie podobają się Wojewodzie? Nie przeczytamy tego w poście Burmistrza, gdyż został napisany ogólnie i bez konkretów. Wg radnych procedura ta mogła się rozpocząć z powodu zmian dających prawo do zgłaszania projektów, realizowanych na terenach spółdzielni mieszkaniowych.
- "Tym bardziej jestem rozżalony ponieważ mimo, iż projekt był przygotowywany przez zespół roboczy składający się z pracowników Urzędu Miasta oraz Radnych, to w ostateczności Radni (w większości Inicjatywy dla Gostynina) nie uwzględnili uwag ze strony Zespołu Prawnego i dziś efekt jest taki jaki jest."
Czy uchwała będzie nieważna na tym etapie ciężko to stwierdzić. Uważam jednak, że jeżeli w końcu Państwo Radni zaufają choć trochę Burmistrzowi Miasta oraz Pracownikom Urzędu Miasta to tego typu sytuacje nie będą miały miejsca. Pozostawiam temat pod rozwagę - napisał Burmistrz na swoim profilu w piątek, 23 czerwca.
Zupełne inne zdanie co do tych uwag mają radni Inicjatywy dla Gostynina: - W uchwale przewidziana była komisja odwoławcza z tym, że w projekcie Burmistrza pojawiały się zapisy wyłączające jej członków z popierania, głosowania, agitacji, zbierania podpisów itd.
Wprowadziliśmy też zmiany dotyczące inwestycji na terenach spółdzielni i myślę, że to może być jeden z powodów. Był tam też zapis, że spółdzielnia mieszkaniowa musi być wyłącznym właścicielem terenu. My wykreśliliśmy "wyłącznym" - powiedziała redakcji gostynin.info Małgorzata Rędzikowska-Mystkowska.
Projekt uchwały przygotowany został wcześniej przez pracowników Urzędu Miasta.
Radni wnieśli również zmiany do propozycji Burmistrza, dotyczących głosowania za pośrednictwem kart do głosowania włożonych do kopert, co zaproponował burmistrz. Radni uważają, że to ograniczałoby udział mieszkańców Gostynina w Budżecie Obywatelskim, zarówno przy składaniu projektów jak i samym głosowaniu:
- Każda karta w kopercie w znaczny sposób ograniczyłaby aktywność społeczeństwa do oddawania głosów. Ponadto chcemy komisji odwoławczej ponieważ daje to szansę projektom, które przez urzędników zostałyby odrzucone.
Jest komisja, jest możliwość odwołania i wniesienia uwag. Budżet Obywatelski ma być obywatelski i nie można straszyć kodeksem karnym osób, które w działania te się angażują – usłyszeliśmy od przedstawicieli Inicjatywy dla Gostynina.
Niestety nie mogliśmy potwierdzić powyższych uwag u burmistrza Pawła Kalinowskiego. W Urzędzie Miasta usłyszeliśmy, że niemożliwa jest rozmowa z powodu ważnego spotkania, w którym uczestniczy burmistrz.
Czy Budżet Obywatelski ma być obywatelski w praktyce czy tylko z nazwy? Sprawa na pewno będzie miała ciąg dalszy.
Podobało Ci się? Udostępnij!