Strażak z Chudzyna ratował mężczyznę potrąconego przez pociąg. Użył swetra
Dodaj pierwszy komentarzDruhowie Paweł Kowalczyk z OSP w Chudzynie (pow. płocki), Marcin Kamont i Radosław Żołnicki z OSP w Mursach Starych (pow. sokołowski) za zaangażowanie, profesjonalizm i bohaterstwo zostali wyróżnieni tytułami „Strażak Miesiąca Maja” i „Strażak Miesiąca Czerwca”.
Strażacy są gotowi do niesienia pomocy nie tylko w gaszeniu pożarów, lecz także w wypadkach drogowych czy nagłych zdarzeniach, do których dochodzi często już po ich służbie. Te działania wymagają odwagi i zdecydowania.
– Strażakiem jest się cały czas, nie tylko na służbie. Wyróżnieni druhowie są tego najlepszym przykładem. Strażacy udzielili bezinteresownie profesjonalnej pomocy poszkodowanym. Właśnie po to, by docenić takie postawy, przyznajemy tę nagrodę – mówi marszałek Adam Struzik.
Strażak Miesiąca Maja
Paweł Kowalczyk z Ochotniczej Straży Pożarnej w Chudzynie (pow. płocki) otrzymał tytuł „Strażaka Miesiąca Maja”. 2 maja na dworcu w Ciechanowie druh zauważył na torach niedaleko peronu leżącego mężczyznę, który wzywał pomocy. Poszkodowany próbował przejść przez tory w niedozwolonym miejscu i został potrącony przez przejeżdżający pociąg. W wyniku zdarzenia doznał złamania nogi i poważnego urazu mięśnia, z którego obficie krwawił. Druh natychmiast ruszył z pomocą. Wykorzystał swój sweter jako opatrunek, co pozwoliło ograniczyć krwotok. Następnie powiadomił służby ratunkowe i monitorował stan poszkodowanego aż do ich przyjazdu.
Strażacy Miesiąca Czerwca
Tytuł „Strażaka Miesiąca Czerwca” trafił do druhów Marcina Kamonta i Radosława Żołnickiego z OSP w Mursach Starych (pow. sokołowski). 15 czerwca strażacy, jadąc drogą krajową nr 63, na skrzyżowaniu w miejscowości Lebiedzie zauważyli samochód, w którym znajdował się nieprzytomny kierowca. Zatrzymali się i po szybkiej ocenie stanu poszkodowanego stwierdzili, że mężczyzna jest nieprzytomny i nieprawidłowo oddycha. Wydobyli go z pojazdu, rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową i wezwali służby ratunkowe.
W trakcie akcji na miejsce przypadkowo dotarł ambulans Wojska Polskiego z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, którego załoga przejęła działania ratownicze. Gdy ratownicy wykonywali przy poszkodowanym inne niezbędne czynności medyczne, druhowie zostali poproszeni o dalsze uciskanie klatki piersiowej aż do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Nowe komentarze