Miłośnicy nocnych wrażeń zrobili sobie ze sklepowego parkingu tor wyścigowy
Fani samochodowych gonitw na parkingu jednego z marketów zorganizowali sobie tor wyścigowy – informuje Gazeta Lokalna. Media powiadomił pan Grzegorz, mieszkaniec Gostynina, który twierdzi, że był świadkiem szaleńczych wyścigów na sklepowym parkingu. Jak mówi mężczyzna, ekstremalne popisy pseudo-rajdowców odbywały się pod osłoną nocy.
– Akurat wracałem od kolegi, przechodziłem obok marketu, było po 23. Na parkingu stały dwa samochody, obok nich kilku opryszków cieszyło się do rozpuku, krzyczeli, przechwalali się, kto jest lepszy, kto komu i co pokaże jak tylko wsiądą za kółko – relacjonuje pan Grzegorz – Nie wiedziałem do końca o co chodzi, zatrzymałem się więc i obserwowałem bieg wydarzeń – dodaje.
– Dwóch młodziaków weszło do samochodu, najpierw był pokaz mocy silników, palenie gumy i w końcu wystartowali. Wirażowali po parkingu, kręcili bączki, jak banda wariatów – komentuje mężczyzna – Co oni sobie wyobrażają? Przecież to nie tor wyścigowy!
A jakby komuś stała się krzywda? Gdyby ktoś znalazł się w ich promieniu i wpadł pod koła? Tragedia murowana! – mówi zaniepokojony.
Pomimo obaw o bezpieczeństwo mieszkańców nie zgłosił zdarzenia na policję. Jego zdaniem takie występki są bagatelizowane.
Rzecznik KPP, st. sierż. Dorota Słomkowska informuje, że w przypadku oficjalnego zawiadomienia komendy w tej sprawie, delikwentom lubującym się w parkingowych wirażach grozi wysoka kara grzywny.
Źródło: Gazeta Lokalna
Podobało Ci się? Udostępnij!