Kontrowersje w sprawie tablicy ku pamięci Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Na uroczystościach także burmistrz Gostynina
Jak informuje Gazeta Wyborcza, Urząd Miasta Płocka ma wątpliwości, czy umieszczenie tablicy w budynku Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Płocku, oraz odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej Lechowi Kaczyńskiemu, było zgodne z prawem. W uroczystości odsłonięcia tablicy 31 maja 2017 r. wziął udział m.in. burmistrz Gostynina.
Po trwającym od 2013 r. remoncie kamera pruska w Płocku, czyli Mazowiecki Urząd Wojewódzki, została otwarta uroczyście w ostatnim dniu maja. Jednym z punktów programu było odsłonięcie tablicy z wizerunkiem zmarłego tragicznie w katastrofie smoleńskiej Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Pomysłodawcą powieszenia tablicy miał być Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera. W uroczystości wziął udział także Burmistrz Miasta Gostynina Paweł Kalinowski (Prawo i Sprawiedliwość), o czym informuje na stronie Urzędu Miasta w Gostyninie.
Jak informuje Gazeta Wyborcza, z kolei Urząd Miasta Płocka ma wątpliwości prawne, czy tablica jest powieszona zgodnie z prawem:
- Kamera pruska jest obiektem zabytkowym wpisanym do rejestru zabytków – tłumaczy Gazecie Wyborczej Aneta Pomianowska-Molak, szefowa wydziału rozwoju i polityki gospodarczej Urzędu Miasta Płocka.
– Ustawa Prawo budowlane w art. 29 ust. 4 nakłada więc obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę w przypadku montowania takiej tablicy. Konieczna jest także zgoda konserwatora zabytków. Tymczasem nikt z urzędu wojewódzkiego o taką zgodę i pozwolenie nie występował – dodała dyrektor.
Według niej, nie ma znaczenia, czy tablica znajduje się na elewacji, czy wewnątrz budynku. W płockim Urzędzie Wojewódzkim Prezydenta Lecha Kaczyńskiego upamiętniono w sali konferencyjnej na drugim piętrze. Na tablicy widnieje według niektórych polityków dość kontrowersyjny wpis o poległym Prezydencie: „Prezydent RP poległ w służbie ojczyzny 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem”.
Ale nie o napis na tablicy a o to, czy powieszona została ona zgodnie z prawem, toczy się spór.
Miejska konserwator zabytków w Płocku Ewa Dobek uważa, że konieczna była zgoda: – Formalnie każde działanie dotyczące obiektu zabytkowego, rejestrowego, wymaga pozwolenia konserwatorskiego. Urząd wojewódzki o takie się do nas nie zgłaszał. O zaistniałej sytuacji ratusz powiadomił powiatowego inspektora nadzoru budowlanego i zawnioskował konieczność podjęcia „czynności wyjaśniających i kontrolnych” związanych z tablicą – powiedziała Gazecie Wyborczej Ewa Dobek.
Zupełnie inne stanowisko mają przedstawiciele wojewody: - Jeszcze przed zamontowaniem tablicy sprawdzaliśmy, jakich trzeba dopełnić formalności. I nieprawdą jest, że potrzebna jest na to zgoda konserwatora czy pozwolenie na budowę. Ta tablica jest lekka, szklana, nie została wmurowana w ścianę, tylko powieszona tak, jak wiesza się obraz. Nie ma więc potrzeby jej legalizacji i żadnych działań w tej kwestii nie będziemy podejmować – przekazała Gazecie Wyborczej stanowisko wojewody rzecznik Ewa Filipowicz.
foto: UM Gostynin.pl
Obejrzyj zdjęcia
Podobało Ci się? Udostępnij!