Film Kler nie był wyświetlany w Gostyninie. W całej Polsce zarobił fortunę
Pomimo oczekiwań mieszkańców w gostynińskim kinie Siemowit film "Kler" nie był wyświetlany. Decyzję Dyrektor Miejskiego Centrum Kultury tłumaczyła względami finansowymi.
„ Jeśli w naszym mieście przewidujecie pełną lub chociaż w połowie pełną salę przez trzy tygodnie na film Pana Smarzowskiego, to jest zasadność wyświetlania go. Jeśli natomiast w tym czasie mamy blokować salę przez długie tygodnie dla kilkudziesięciu nawet osób (z poszanowaniem Państwa - każdy widz jest dla nas ważny), to wybaczcie, ale jest to posunięcie mało rozsądne finansowo w tej chwili oraz nieuczciwe w stosunku do pozostałych grupy widzów, regularnie bywających w naszym kinie na szerokim repertuarze, nie tylko raz do roku na kontrowersjach, kogo by one nie tyczyły” - informowała w oficjalnym komunikacie Aleksandra Milczarek.
Przewidywania pani Dyrektor okazały się jednak nietrafione, ponieważ ostatni film Wojciecha Smarzowskiego obejrzało już w Polsce ponad 5 milionów widzów stając się najchętniej oglądanym polskim filmem XXI wieku oraz najbardziej dochodowym po 1989 roku. Do tej pory "Kler" zarobił ponad 103 miliony złotych.
Kontrowersyjny obraz Smarzowskiego zarabia nie tylko w Polsce. Film jest wyświetlany również w: Austrii, Niemczech, Belgii, Holandii, Luksemburgu, Danii, Islandii, Norwegii, Szwecji, Kanadzie i USA. Jak informował TVN24, w ciągu pierwszych trzech dni od wejścia w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii zarobił równowartość ok. 4,8 mln zł. To najlepszy wynik polskiego filmu za granicą.
Podobało Ci się? Udostępnij!