Burmistrzowi puszczają nerwy przez ciągłą krytykę. Czy wytrzyma presję?
Ostatni czas zaowocował w Gostyninie kilkoma wydarzeniami, które dla Burmistrza mogły okazać się trudne do zniesienia i zdegradować jego pozycję w oczach mieszkańców.
Opuścił go jego zastępca - Paweł Pachniewski. Spółka Rol-Mar przez brak porozumienia z Władzami miasta przenosi swój zakład i miejsca pracy liczone w setkach do Płocka. Zarząd Rol-Maru skrytykował burmistrza za brak wystarczającego zaangażowania w sprawę. Dodatkowo, gostynińskie szkoły straciły szansę na dofinansowania w kwocie kilkuset tysięcy złotych, za co wina spadła na burmistrza.
Burmistrzowi na pewno ciężko to znieść i trudno znaleźć rozwiązanie aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości. W ogniu krytyki i niepochlebnych opinii niełatwo jest spojrzeć w oczy współpracownikom. Jeszcze trudniej być dla nich liderem - a tego przecież oczekują od burmistrza.
Wygląda na to, że burmistrz rozwiązania zaczął szukać w komunikatach internetowych i przepychankach słownych. Tutaj w ostatnim czasie widać jego wzmożoną aktywność. Widać ją także wśród osób, które bez względu na wszystko, ślepo go popierają.
Burmistrz postanowił nawet postraszyć portal gostynin.info procesami sądowymi. Pewnie wolałby żebyśmy nie pisali o wspomnianych wyżej sprawach. Wtedy nie byłoby dla niego problemu. Nikt o niczym by nie wiedział. Zażądał od portalu sprostowania wypowiedzi, które usłyszeliśmy od zarządu Rol-Maru. To tak jakby chciał żebyśmy przeprosili za to, że np. Kartezjusz powiedział 'Myślę, więc jestem'. Osobiście poleciłbym Panu burmistrzowi kurs czytania ze zrozumieniem ale czy sprawa rzeczywiście skończy się w sądzie - zobaczymy.
CELOWA MANIPULACJA?!?!
Szanowni Państwo pragnę sprostować nieprawdziwe i haniebne sugestie ze strony osób, które od samego początku mojego urzędowania dążą do zdyskredytowania na każdym kroku mojej osoby wykorzystując do tego środki masowego przekazu a najczęściej jeden z portali społecznościowych. - czytamy na facebookowym profilu Pawła Kalinowskiego.
Zapewne burmistrzowi chodziło o portal gostynin.info gdzie faktycznie w jednym artykule zabrakło słowa 'pół' i zamiast napisać 'Sprawa dotyczy kwoty około pół miliona złotych' napisaliśmy 'Sprawa dotyczy kwoty około miliona złotych'. Warto dodać, że tytuł informacji i jej treść jednoznacznie sugerowały, że chodzi o setki tysięcy a nie milion złotych. Dla burmistrza to jednak wystarcza aby zauważyć już tutaj celową manipulację i ZAMACH na jego dobre imię.
Dla opozycji szeroka krytyka jest właściwie jedynym dostępnym narzędziem do działania i zrozumiałe jest, że to narzędzie wykorzystuje.
Paweł Kalinowski powinien jednak liczyć się z taką krytyką i godnie ją znosić zamiast próbować ją tłumić w każdy z możliwych sposobów. Jako burmistrz ma na pewno ważniejsze sprawy niż pisanie komentarzy i komunikatów do portali internetowych. Na tym polu więcej klasy niż Paweł Kalinowski pokazał nawet były burmistrz, Włodzimierz Ś.
- Marcin Piotrowicz
Podobało Ci się? Udostępnij!