18 stycznia czy 1 grudnia? Mieszkańcy protestują
„Nowa nazwa została zgłoszona przez Burmistrza Miasta Gostynina w piśmie z 2 listopada 2017” - czytamy w uzasadnieniu do zarządzenia zastępczego Wojewody Mazowieckiego (PiS).
„Brak jakichkolwiek konsultacji w tej sprawie, z nami mieszkańcami to jakaś kpina”-protestuje mieszkanka Gostynina.
„Może jeszcze wspólnie z radnymi uda nam się tę sprawę załatwić i nazwa 18 stycznia zostanie przywrócona”- dodaje.
Przypomnijmy, że 2 września 2016 r. weszła w życie ustawa z dnia 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej.
13 grudnia Wojewoda Mazowiecki (PiS) zarządzeniem zastępczym zmienił 3 nazwy ulic: 18 stycznia, Rewekanta i Figielskiego nadając im nazwy wskazane m.in. przez Burmistrza Miasta Gostynina Pawła Kalinowskiego. Zarządzenie weszło w życie z dniem podjęcia.
W uzasadnieniu do zmiany nazwy 18 stycznia możemy przeczytać m.in., że „w ocenie Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nazwa 18 Stycznia (1945) wypełnia normę art. I ustawy. 18 stycznia 1945 r. jest to data wkroczenia Armii Czerwonej do Gostynina, a to wydarzenie — niezgodnie z rzeczywistością — określane było mianem .,wyzwolenia". W okresie PRL nazwa ta miała funkcje propagandowe. Miała przypominać o rzekomym „oswobodzeniu" lub „wyzwoleniu" przez wojska sowieckie. O żadnym oswobodzeniu nie może być jednak mowy. Dzisiejsza wiedza historyczna i zachowane źródła w sposób oczywisty nie pozwalają traktować powyższej daty w kategoriach „dnia oswobodzenia".
Na najbliższym posiedzeniu komisji radni będą rozpatrywać pismo mieszkańców w sprawie zmiany nazwy ulicy 18 stycznia na 1 grudnia 1939 roku. Protest podpisało ponad 100 mieszkańców Gostynina.
„Czasu na działanie mamy niewiele bowiem ustawa, która odbiera Radom Miejskim możliwość dokonywania zmian nazw ulic, które wcześniej zmienił wojewoda jest już w senacie, dlatego jeśli możemy pomóc mieszkańcom 18 stycznia to to zrobimy”- dodaje Przewodniczący Komisji Edukacji Michał Bartosiak.



Podobało Ci się? Udostępnij!




