Popularny: 900 odsłonInformacje4 kwietnia 2018, 00:19,

Piłkarze seniorów Mazura Gostynin: „karny się nie należał!”

Piłkarze seniorów Mazura Gostynin: „karny się nie należał!”


Piłkarze seniorów Mazura Gostynin nie ukrywają, że w ostatnim meczu 18 kolejki IV Ligi Mazowieckiej, w którym rywalizowali z Drukarzem Warszawa, rozegranego w piątek, 30 marca w Płocku, zostali ewidentnie skrzywdzeni przez arbitra meczu Kamila Rzechółkę a pomyłka miała istotny wpływ na losy przegranego 1:3 meczu. Do kontrowersyjnej sytuacji ustosunkował się Przewodniczący Sędziów, były arbiter międzynarodowy Marcin Borski.



Chodzi o kontrowersyjną decyzję z 16 minuty. Wówczas po akcji prawą stroną boiska piłka została dośrodkowana w pole karne a niefortunnie podczas jej wybijania w swoją rękę trafił pomocnik Mazura Jarosław Kułaga. Arbiter spotkania Kamil Rzechółko (Wydział Sędziowski Płock) pokazał rzut karny, który wykorzystał pewnym strzałem Piotr Markowski i rywale Mazura objęli prowadzenie w meczu.

Do identycznej sytuacji doszło dzień później w meczu najwyższej klasy rozgrywkowej – Lotto Ekstraklasy. W sobotę, 31 marca 2018 r. Mistrz Polski – Legia Warszawa – rywalizowała na wyjeździe z Arką Gdynia.

Obrońca Legii Domagoj Antolić w 41 minucie meczu wybijał piłkę z własnego pola karnego, ale zrobił to tak niefortunnie, że nastrzelił przy okazji swoją rękę.

Gospodarze z Gdyni domagali się podyktowania za to zagranie rzutu karnego, ale sędzia Tomasz Musiał, po konsultacji z arbitrem obserwującym mecz na ekranach telewizora – w technologii VAR - uznał, że "jedenastka" się Arce nie należy. Doszło więc do identycznej sytuacji jak w meczu Mazur – Drukarz. Decyzję sędziego z meczu Arka – Legia za słuszną uznali także telewizyjni eksperci i dziennikarze sportowi stacji Canal + Sport, podkreślając, że takie zagranie nie jest umyślne i z zgodnie z przepisami w takich sytuacjach nie należy dyktować rzutu karnego.

Piłkarze Mazura są zdania, że taka decyzja zaraz na początku meczu przez objęcie prowadzenia po niesłusznie podyktowanym rzucie karnym, podcina skrzydła do dalszej walki.

Choć szans na powtórzenie meczu nie ma żadnych, gdyż pomyłki sędziowskie wpisane są w rywalizację sportową, to jednak ze strony drużyny Mazura istnieje chęć poznania noty, jaka przyznana została przez obserwatora meczu Mazur – Drukarz arbitrowi meczu.

Kontrowersyjna sytuacja nagrana została na zapisie wideo z piątkowego meczu i wysłana do Kolegium Sędziów Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej.

Odpowiedź na zapytanie przysłał Przewodniczący Kolegium Sędziów Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, były sędzia międzynarodowy Marcin Borski:

- Uprzejmie dziękuję za zwrócenie uwagi na ten ważny z punktu widzenia szkolenia sędziów incydent meczowy. Zarząd Kolegium Sędziów Mazowieckiego ZPN szczegółowo przeanalizuje raport obserwatora z tego meczu, również pod kątem sytuacji z podyktowanym rzutem karnym przeciwko drużynie „Mazura”. Odnośnie prośby przekazania informacji o ocenie, to niestety muszę odmówić. Arkusze obserwacji to wewnętrzne dokumenty KS MZPN. Zapewniam Pana jednak, że ocena tego zdarzenia na pewno znajdzie swoje odzwierciedlenie w podsumowaniu pracy sędziego na koniec sezonu. Pamiętajmy jednak, że zarówno sędziego, tak jak i zawodników, trenerów i drużyn, nie ocenia się na podstawie jednego zdarzenia, ale w przekroju całego sezonu.

Obie sytuacje dla porównania są na materiale wideo:

oraz

http://ekstraklasa.tv/arka-legia-1-0-antolic-zagrywa-reka-we-wlasnym-polu-karnym-sedzia-nie-zareagowal/l955n5

autor/źródło: Piotr Mrówka
Tematy:MKS Mazur

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Arek 1975, 4 kwietnia 2018
Niech lepiej zaczną grać, bo nie są warci żeby reprezentować Mazur.
Dodaj ogłoszenie